Postanowiłam zatem wziąć się w garść i sama zacząć szyć mu oryginalne i niepowtarzalne ubranka!
Ubrania projektowałam już kilka lat temu, aczkolwiek brak determinacji i czasu sprawił że odstawiłam maszynę na bok, ani razu jej nie włączając...
Przedwczoraj zakupiłam kolejną maszynę do szycia i od razu udałam się po materiały.
Pani ze sklepu była bardzo zaskoczona, kiedy oznajmiłam ją, że na swoją pierwszą przygodę z maszyną wybrałam sobie uszycie koszulki tudzież spodenek.
Moja ambicja oraz fakt, że jestem osobą bardzo niecierpliwa nie pozwalało na szycie poszewki czy chustki.
Alex był dziś w żłobku a ja wykorzystałam cały ten czas i udało się!
Oto efekty mojej dzisiejszej pracy:
.jpg)
.jpg)







Jak na pierwszy raz uważam że wyszło znakomicie. I co najważniejsze, są idealne na Alexa. :)
Poza tym to jest niesamowita radość kiedy zrobi się coś samemu.
Pozdrawiam Was cieplutko!
No comments
Leave a comment!